SANKI

Dzisiaj ktoś mnie zapytał, jaki miesiąc jest najlepszy na sesję plenerową. Chyba nie ma takiego najfajniejszego. Oczywiście latem, kiedy jest ciepło, możemy bardziej poszaleć. Jednak inne pory roku tez mają w sobie to coś. Wiosna- soczysta zieleń i słoneczna żółć kwitnącego rzepaku. Jesień- ciepłe kolory, długie cienie. A zima? Zamarznięte jezioro, śnieg, sanki... I morsy, jeżeli ma się szczęście :-)
Agnieszkę i Roberta, świeżo upieczoną Parę Młodą (pozdrawiam Włocławek), wywiozłem nad, a właściwie na jezioro na skraju lasu. A tam w przeręblu MORSY z Bydgoszczy. Było naprawdę zimno. 7 stopni na minusie. Ale dzieki temu odkryłem, że moja czapka może być fajnym rekwizytem. Zdjęcia wykonane przez Morsów podczas naszej sesji możecie zobaczyć TUTAJ.
A co mają do tego tytułowe sanki? W środku lasu ktoś nam je ukradł. Zostawiłem je na pół h i się były znikły.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
bv




Więcej... http://piotrulanowski.blogspot.com