Bydgoskie morsy kąpią się w Pieckach

Niektórzy zapaleńcy ruchu na świeżym powietrzu nie poprzestają na spacerach, a chętniej wybierają ... kąpiel w zamarzniętym jeziorze. Mimo niskiej temperatury, bydgoskie morsy właśnie w ten sposób postanowiły spalić świąteczne kalorie.

- Każdy rok morsowania daje nam coraz lepsze zdrowie. Czasem morsy chorują, ale chorują mniej albo w ogóle - mówi lekarz Mikołaj Wiśniewski, jeden z założycieli klubu morsów w Bydgoszczy.

Miłośnicy lodowatej wody na taką kąpiel decydują się nawet dwa razy w tygodniu. Dziś jej temperatura w jeziorze Jezuickim w Pieckach wynosiła zaledwie 2 stopnie Celsjusza. To jednak morsom nie przeszkadza, a wręcz zachęca ich do kąpieli.

Takie nietypowe hobby podobno hartuje nie tylko ciało, ale również pozwala zachować także dobry humor. Morsy twierdzą, że taki relaks najlepszy jest nie tylko po świątecznym obżarstwie, ale doskonały także na dolegliwości sylwestrowych szaleństw.

Bartosz Wiśniewski